fbpx

5 rzeczy osłabiających motywację

Często czytamy o tym, co robić aby zyskać motywację. A co zrobić, aby jej nie stracić? Dziś więc o pięciu rzeczach osłabiających naszą motywację. Nigdy tego nie rób!

Motywację możemy podzielić na pozytywną, oraz niestety również negatywną. Ta druga jest trudniejsza w pozbyciu się z naszych nawyków. Wiele lat temu zrozumiałem, że żeby rosnąć muszę być skupiony głównie na moim życiu, a życie innych może być ewentualnie inspiracją. Nigdy nie powinno powodować zazdrości, ani złych emocji. Co najwyżej refleksję, że jeśli jeden człowiek gdzieś dotarł, to inny również może. I to jest myśl, jakiej chcę się trzymać w moim życiu. To jest myśl, jaką Wam polecam. Ostatnio napisałem artykuł: bądź pierwszy przed innymi, a dziś o tym, czego nie robić aby nie osłabiać swojej motywacji.


Nie obgaduj


Pracuję w bardzo konkurencyjnej branży. Zdarza się, że kilku agentów, w tym ja, konkuruje o tą samą nieruchomość. Ilekroć zdarzyło się, że ktoś źle mówił na mój temat, za każdym razem w takiej sytuacji właściciel nieruchomości wybierał mnie. Nikt nie lubi osób obgadujących innych. Wielu z nas lubi to robić, bo to jest proste. Wystarczy powiedzieć kilka słów, zamiast podjąć trud i pomyśleć, co ten ktoś zrobił, że dotarł tam, gdzie i ja bym chciał się znaleźć?

Nie obgaduj. To tylko chwilowo czyści głowę. W długiej perspektywie jest takim rakiem karmiącym Twoje emocje. Niestety na bardzo krótko. Później trzeba do tego wrócić, aby znowu dać upust emocjom. No i tak bez końca, z tą różnicą, że przerwy stają się coraz krótsze aż wreszcie Twoim jedynym zajęciem jest życie innych osób. To jest bez sensu. Szkoda życia, ponieważ powinniśmy być skupieni tylko na sobie i naszych najbliższych. W pozytywny sposób, nigdy inaczej.


Nie narzekaj


Mam taką zasadę życiową, że szukam rozwiązań. Nie skupiam się na porażkach, bo takich nie mam w życiu. Pewnie się zastanawiasz jak to możliwe? Dla mnie nie istnieje takie słowo. Wyrzuciłem je z mojego słownika. Jeśli coś mi nie wyjdzie, po prostu traktuję to jako przystanek do celu. Po co mam się zamartwiać. Już sobie to wytłumaczyłem, że widocznie to nie był ten czas w moim życiu.

Podam Ci przykład. W trakcie pandemii nagrałem kilka świetnych kursów online. Niestety słabo się sprzedały. Nie dlatego, że nie były merytoryczne. Każdy kto je zakupił – pisał do mnie z podziękowaniem. W tamtym czasie nie miałem jednak pomysłów marketingowych, a moja marka osobista nie była wtedy tak silna, jak zaczyna być dzisiaj. Kiedyś do tego wrócę. To był tylko przystanek. Czekam na stację, kiedy będę silną postacią w kanałach społecznościowych. Wtedy kurs sprzeda się sam. Widzisz, jakie to proste? Nie ma porażek, są tylko przystanki w czasie w oczekiwaniu na lepszych nas.


Nie kłam


Ciężko jest się zmienić. Łatwiej jest powiedzieć o sobie w taki sposób, w jaki się sobie wyobrażamy. Doskonale to rozumiem. Też się na tym łapię. Wiem jednak, że każdego dnia krok po kroku idę do mojego celu. Kilka lat temu wymyśliłem swoje życie. Mniej więcej raz na miesiąc analizuję moją sytuację. Tak jest mi łatwiej mówić o sobie w sposób prawdziwy. Bez udawania kogoś, kim nie jestem. Wierzę, że wtedy mam większą moc.

Pracuję w branży opartej o relacje z klientami. Nie mogę być nie prawdziwy, bo byłoby to łatwe później do zweryfikowania. Jeśli nie wiem, to mówię, że nie wiem. Jeśli klient oczekuje innej osoby, to komunikuję to wprost. Nie sprawiam wrażenia, tylko chcę swoją postawą, aby ktoś wyrobił sobie o mnie dobrą opinię. Bo taka postawa najbardziej procentuje w przyszłości. A relacje w mojej branży to autostrada poleceń na przyszłość i bardzo tego pilnuję.


Nie wywyższaj się


Był taki czas w moim życiu, że zarządzałem kilkunastoma oddziałami banku. A chwilę wcześniej byłem też najmłodszym dyrektorem departamentu w mojej organizacji. Miałem całe 29 lat. To, że połknąłem kijek to było mało powiedziane. Byłem bufonem. To chyba najlepsze określenie mnie z tamtego czasu. Kilka lat później mój bank został przejęty przez inną firmę, a ja straciłem pracę. Pamiętam jak wracałem pociągiem do domu myśląc, że to koniec świata. Tak, pociągiem. Zabrali mi przy okazji samochód służbowy. Życie jak widać pisze różne scenariusze, tak zwane ups and down. Dziś prowadzę całkiem dużą firmę, ale mam na szczęści już dużo więcej pokory. To tylko praca. Życie jest gdzie indziej. Tam, gdzie zaczynają się wartości i to jest chyba jedyna słuszna droga.


Nie oceniaj


Lubię rywalizację. Lubię również osiągać cele. Nie da się w takiej sytuacji uniknąć porównań. Nie schodzę jednak do oceny innych osób. Nie mam do tego żadnego prawa. I teraz się pewnie zastanawiasz jak zarządzam teamem handlowców bez oceny ich pracy? Rozmawiam z nimi o faktach. Jaką wykazali aktywność, jak przełożyła się na spotkania, a te z kolei na pozyskane oferty i następnie jak poradzili sobie z ich sprzedażą. Rozmawiam z nimi. Nie oceniam ich. To subtelna różnica, ale bardzo trudna we wdrożeniu.

Nie oceniam zachowania innych osób. Jeśli czyjeś czyny rażą mnie, bądź uderzają prywatnie lub biznesowo znowu rozmawiam. Czasami się zastanawiam co mogło to spowodować, wtedy łatwiej zrozumieć kontekst sytuacji i złapać pełen obraz. Unikam jednak oceny, ponieważ stoję na stanowisku, że jeśli komuś nie odpowiada moja osoba, moje środowisko pracy, moje wartości to po prostu nie musimy mieć ze sobą nic wspólnego. Wolę opuścić taką relację, niż wchodzić w konflikt. Znowu ta sama zasada. Szkoda życia.


Bądź pozytywnym człowiekiem


Bądź taki! Przestań patrzeć na innych i żyć ich życiem, zamiast swoim. Nie zawsze byłem taką osobą, jak jestem dzisiaj. Musiałem przejść swoją drogę w życiu, aby wiele zrozumieć. Dziś nie tracę czasu na obgadywanie, porównywanie się, ocenianie. Chcę żyć swoim życiem w najlepszy możliwy sposób. Oczywiście, chcę być najlepszy w tej branży. To naturalne. Nie mówię jednak źle o innych. Powiem Ci więcej. Trzymam kciuki za inne agencje tak samo mocno, jak i za moje. Rynek w Polsce zasługuje na profesjonalną branżę i cieszę się, że taką tworzymy jak MNP Super Team. A co z innymi? Są dla mnie inspiracją. To jest wystarczające w motywacji.


Dawid Małycha – Managing Director Małycha Nieruchomości Premium


Obserwuj mnie w Social Media: Facebook i Instagram i YouTube


Inne, ciekawe artykuły:


Sprawdź blog pośrednictwa kredytów hipotecznych MBF:


Sprawdź blog agencji nieruchomości MNP:


Jestem urodzonym sprzedawcą. Instytut Gallupa wskazał moje talenty jako: Osiąganie, Ukierunkowanie, Rywalizacja, Poważanie, Dyscyplina. Innymi słowy wykonuję zawód w 100% dopasowany do moich naturalnych predyspozycji i jestem skutecznym agentem. Rekord sprzedanych nieruchomość w jednym miesiącu to blisko 10 mln złotych. Najciekawsza transakcja to sprzedaż apartamentu za 4 mln złotych i zakup z tymi klientami domu za 3,5 mln złotych miesiąc później. Pracuję tylko na umowach wyłącznych. Poznaj Moją Super Moc – Sprzedaję 9 na 10 nieruchomości. 30% z nich sprzedaję pierwszego dnia.

Leave a comment



Najnowsze artykuły

Skontaktuj się z Dawidem

©2021 Dawid Małycha